|
Kontroli wysokosci strun nad progami, czyli tak zwana akcji strun. Aby ja okreslic, mierzymy odleglosc pomiedzy strunami a gryfem na ostatnim progu gitary. Wysokosc ta zalezy od indywidualnych upodobañ uzytkownika, lecz powinna zawierac sie w przedziale 1-3mm dla gitar elektrycznych oraz 2-5mm dla basowych.
Mozliwosci regulacyjne poszczegolnych mostkow sa ograniczone i tylko wlasciwe wyregulowanie krzywizny gryfu pozwoli nam ustawic wysokosc strun na optymalnym poziomie. Tu wlasnie zaczynaja sie problemy, gdyz ile jest rodzajow mostkow, tyle roznych regulacji. Skupmy sie zatem na ich kilku typowych modelach i wezmy pod uwage mostki Fendera (i wszystkie podobne), Gibsona (tune-o- -matic), konstrukcje typu Floyd Rose oraz Wilkinson.
We wszelkich fenderopodobnych mostkach wypuklosci strun mozna ustalic oddzielnie dla kazdej struny. Ma to na celu dokladne dostosowanie sie do zroznicowanych radiusow (wypuklosci) poszczegolnych gryfow. Do regulacji wysokosci strun w takich mostkach sluza znajdujace sie w siodelkach mostka sruby imbusowe M3 (po dwie sruby na kazda strune) i dolaczony zwykle do gitary klucz imbusowy 1,5mm. Wkrecajac sruby zgodnie z ruchem wskazowek zegara powodujemy podniesienie strun, a wykrecajac sruby - obnizamy je.
Musimy pamietac o rownomiernej regulacji obu srub, znajdujacych sie w kazdym z szesciu siodelek mostka. Zapobiegnie to przechyleniu siodelek i przedwczesnemu zuzyciu srub. Minimum raz na pol roku nalezy wykrecic srubki i naniesc na nie odrobine srodka smarujacego, takiego jak smar techniczny czy oliwa techniczna. Tematyce konserwacji i czyszczenia poswiecimy obszerny artykul w jednym z kolejnych numerow pisma.
Typowe dla gitar Gibsona mostki tune-o-matic nie posiadaja indywidualnej regulacji wysokosci strun. W tym przypadku podstrunnica powinna miec taka sama wypuklosc (radius), jak w mostku tune- o-matic, czyli 10-11 cali. W przeciwnym razie skrajnie polozone struny beda mialy inna wysokosc nad gryfem niz struny srodkowe. Za ustawienie akcji strun odpowiadaja tu dwie sruby, zwykle regulowane srubokretem i umieszczone na obu krañcach metalowej sztabki, na ktorej opieraja sie struny.
Wkrecajac sruby, zgodnie z ruchem wskazowek zegara, powodujemy obnizenie strun, a wykrecajac - podnosimy je. W omawianej konstrukcji mostka jedyna mozliwa ekstrawagancja jest ustawienie strun wiolinowych nieco nizej nad progami, zas basowych - wyzej.
Mostki typu Floyd Rose rzadza sie tymi samymi prawami, co mostki tune-o-matic. Wbrew pozornie skomplikowanej konstrukcji, akurat te regulacje przeprowadza sie dla wszystkich strun naraz. Z tego wzgledu gryf rowniez powinien miec radius dostosowany do mostka. Do ustalenia wysokosci akcji strun w mostkach typu Floyd Rose sluza dwie imbusowe tuleje, na ktorych opiera sie caly mostek. Wkrecajac je, obnizamy mostek, a wykrecajac - podnosimy.
Nalezy tu jednak pamietac o dwoch szczegolach. Po pierwsze, Floydy nie toleruja nierownomiernego wkrecenia tulei, a zatem regulacje przy takim mostku nalezy przeprowadzac rownomiernie. Niestosowanie sie do tej zasady grozi przedwczesnym zuzyciem nozy, ktore bezposrednio opieraja sie o wyzej wymienione tuleje. W tanich konstrukcjach sa one i tak bardzo miekkie, wiec nalezy je szczegolnie oszczedzac. Kolejny istotny szczegol to druga, mniejsza tuleja, znajdujaca sie wewnatrz tulei wlasciwej. Sluzy ona do skontrowania obu tulei, w taki sposob, aby nie wystapily zadne luzy. Przeoczenie tej wewnetrznej srubki moze spowodowac, iz nie bedziemy w stanie opuscic mostka tak, jak bysmy sobie tego zyczyli. Jesli przyjrzycie sie dokladniej swojemu Floydowi i namierzycie ta mala imbusowa srubke wewnatrz tulei, to wlozcie tam dlugi koniec malego klucza imbusowego (zazwyczaj 1,5mm) i wykreccie ja pare obrotow. Pozwoli to na swobodne wyregulowanie akcji strun duzym kluczem imbusowym 3,5mm. Po skoñczonej regulacji dokrecamy maly imbus i... gotowe. Czynnosc te wykonujemy z wyczuciem, zeby nie zerwac delikatnego gwintu.
W mostkach Wilkinson i im podobnych, np. ABM, regulacje akcji strun przeprowadza sie analogiczne jak w mostkach fenderowskich. Tu rowniez kazda struna opiera sie na metalowym lub (czasem) grafitowym siodelku, ktore jest wyposazone w dwa male imbusy M3. Wkrecajac je, podnosimy siodelko wraz ze struna, a wykrecajac - obnizamy strune.
Istnieje zasadnicza roznica pomiedzy mostkami Wilkinsona i Fendera. Aby przeprowadzic jakakolwiek regulacje w Wilkinsonie, nalezy uprzednio poluzowac duza srube imbusowa, poprzez docisniecie kazdego siodelka od gory. Przeoczenie tej sporej srubki spowoduje pozrywanie drobnych gwintow przy kazdej probie regulacji. Byloby szkoda, gdyz mostek tego typu jest dosc kosztowny.
|